Na hasło "niewypalsie.pl" 15% zniżki na pierwsze 3 spotkania.Zapłać 204 PLN, zamiast 240 PLN.
STACJONARNIE: WARSZAWA
ONLINE: CAŁA POLSKA
STACJONARNIE: WARSZAWA
ONLINE: CAŁA POLSKA
ONLINE: CAŁA POLSKA
To nie zawsze „zwykły stres”. Jak mobbing prowadzi do wypalenia zawodowego?
Agnieszka Bieniak
Zmieniasz pracę. Awansujesz. Rozwijasz się.
A potem nagle coś się zmienia. Zamiast satysfakcji pojawia się przytłoczenie i zmęczenie.
Zamiast motywacji – napięcie i lęk.
Zaczynasz się zastanawiać: „Co jest ze mną nie tak?” A może… problem nie jest w Tobie?
A potem nagle coś się zmienia. Zamiast satysfakcji pojawia się przytłoczenie i zmęczenie.
Zamiast motywacji – napięcie i lęk.
Zaczynasz się zastanawiać: „Co jest ze mną nie tak?” A może… problem nie jest w Tobie?

Historia, która może być bliższa niż myślisz
Kasia, 33-letnia menedżerka, rozpoczęła nową pracę na stanowisku kierowniczym. Zakres obowiązków był podobny jak wcześniej – miała doświadczenie, kompetencje i motywację. Raportujący do niej zespół składał się z 5 osób. Jej przełożonym był Dyrektor departamentu. Oprócz niej raportowały do niego jeszcze 4 inne osoby zatrudnione na równoległych stanowiskach, z czego 1 pracowała w tej firmie kilka lat, a kolejne trzy pracowały poniżej 1 roku. Pani Kasia została zatrudniona na miejsce pracownika, który nie wrócił do pracy po zwolnieniu lekarskim.
W trakcie procesu rekrutacji Pani Kasia dopytywała o kwestie zmian w zespole i o to z jakiego powodu nie pracuje już Jej poprzedniczka, ale otrzymała wyjaśnienie, które sugerowało zmiany wynikające z różnych okoliczności dotyczące głównie pracowników. Dyrektor działu na spotkaniu rekrutacyjnym miał postawę mało zaangażowaną. Zadał kilka pytań merytorycznych, jednak większość rozmowy była poprowadzona przez pracownika działu rekrutacji.
Pani Kasia otrzymała ofertę pracy z tej firmy. Pomimo, iż miała mieszane uczucia dotyczące przyszłego przełożonego to zakres odpowiedzialności, wyższa pensja i dobra lokalizacja biura firmy przekonały ją do przyjęcia nowej pracy, którą rozpoczęła 1,5 miesiąca później. Pani Kasia była przyzwyczajona do pracy w firmach, gdzie miała onboarding, na który składało się przekazanie informacji nt. firmy, jej kultury, ogólnych zasad i najważniejszych oczekiwań, a także szczegółowy onboarding ze strony przełożonego, który wdrażał ją w Jej nowe obowiązki.
Na spotkanie przybyło 5 osób łącznie z Panią Kasią - czyli wszyscy kierownicy. W gabinecie, to którym siedzieli panowała cisza i dało się wyczuć napięcie. Gdy wszedł do niej dyrektor było już wiadomo, że była to cisza przed burzą.
Tym razem sytuacja wyglądała inaczej. Onboarding ogólnofirmowy składał się ze szkolenia BHP i spotkania z osobą od benefitów. Następnie razem z nowymi pracownikami została przejęta przez dział IT odpowiedzialny za przekazanie Jej sprzętu i haseł. Potem osoba z działu kadr i płac zaprowadziła ją do Jej działu i wskazała miejsce siedzące, informując równocześnie, że Jej przełożony przebywa obecnie na urlopie i wróci za 2 tygodnie. Może jednak poznać się z członkami Jej zespołu, którzy siedzieli na tej samej przestrzeni co ona i dowiedzieć się nt. ich zadań. Jeżeli miałaby z czymś problem to może się zwrócić do innych osób, które pracują na tych samych stanowiskach co ona i wskazała, gdzie je może znaleźć.
Podsumowując już od pierwszych dni coś było nie tak:
- brak realnego wdrożenia
- nieobecny przełożony
- napięta atmosfera w zespole
- wyraźny dystans między pracownikami
Weszła do niego do gabinetu i powiedziała:
- Dzień dobry! Chciałabym zapytać, czy znajdzie Pan dla mnie czas dzisiaj lub jutro, aby porozmawiać o zadaniach, celach, oczekiwaniach. Zdążyłam już poznać zespół i… - chciała kontynuować, ale Dyrektor ostro Jej przerwał.
- Pamiętam o Pani i zaproszę Panią na spotkanie w odpowiednim czasie. Na razie muszę ugasić ten pożar, który wybuchł, jak wyjechałem na urlop! – ryknął, a Pani Kasia, aż podskoczyła. Po czym dodał: - Za 10 minut zapraszam na spotkanie kierowników do mojego gabinetu.
- Ale ja w tym czasie mam spotkanie z… - zaczęła mówić Pani Kasia i zamilkła w pół zdania patrząc na twarz Dyrektora i nieznoszący sprzeciwu grymas niezadowolenia. - Ok powiedziała. Będę za 10 minut i w myślach zaczęła już sobie układać co musi odwołać i przesunąć, aby być na niezapowiedzianym spotkaniu z Dyrektorem.
Na spotkanie przybyło 5 osób łącznie z Panią Kasią - czyli wszyscy kierownicy. W gabinecie, to którym siedzieli panowała cisza i dało się wyczuć napięcie. Gdy wszedł do niej dyrektor było już wiadomo, że była to cisza przed burzą.
- Co to k…wa ma być! – od wstępu zaczął krzyczeć Dyrektor i dodał: - Kto podjął decyzję o wysyłce materiałów firmy XXX do druku – wrzasnął.
- Ja… – nieśmiało i cicho powiedziała dziewczyna, która pracowała w firmie od kilku miesięcy, a Dyrektor zgromił ją wzrokiem.
- Czy miałaś moją zgodę? – zapytał ostrym tonem głosu.
- Pisałam do Pana kilkakrotnie przed Pana urlopem, ale nie otrzymałam informacji zwrotnej, a niewydrukowanie materiałów w terminie groziło firmie karami… - mówiła coraz ciszej.
- Od kiedy to Ty podejmujesz takie decyzje!? – powiedział głośnym lodowatym tonem i grillował biedaczkę dalej na forum reszty zespołu. Nikt nie miał odwagi się odezwać. Wszyscy wbijali wzrok w podłogę i kurczyli ramiona, jakby starali się stać coraz mniejsi i mniejsi, z nadzieją na całkowite zniknięcie. Kolejne miesiące współpracy z Dyrektorem wyglądały podobnie. Coraz to inna osoba stawała się obiektem jego ataków, drwin, sarkazmu i krzyków.
Codziennością było:
- publiczne krytykowanie pracowników,
- krzyk,
- sarkazm,
- niejasne polecenia,
- zmieniające się zasady i ciągła presja,
- zespół funkcjonował w strachu.
- nie spała,
- odczuwała silny lęk przed pracą,
- miała objawy somatyczne (ból brzucha, napięcie),
- czuła się wypalona, beznadziejna i bezradna.
To nie była „trudna praca”. To był mobbing.
Czym jest mobbing? To długotrwałe, powtarzające się działania, które:
- poniżają,
- zastraszają,
- izolują,
- podważają kompetencje.
- publiczne upokarzanie,
- krzyk i agresja,
- ignorowanie,
- brak jasnych oczekiwań połączony z karaniem za błędy,
- odbieranie sprawczości.
Wypalenie zawodowe – kiedy organizm mówi „dość”
To stan, w którym:
- czujesz ciągłe wyczerpanie,
- tracisz sens pracy,
- zaczynasz działać „na autopilocie”,
- pojawia się cynizm lub obojętność.
Cieszymy się, że czytasz nasz artykuł.
To oznacza, że interesujesz się zdrowiem
psychicznym swoim lub innych. Czujemy się w obowiązku wspomnieć, że
wypalenie zawodowe ma wiele twarzy, a
każdego człowieka dotyka w inny sposób.
Bardzo ważne jest rozpoznanie wypalenia zawodowego w jak najwcześniejszym stadium i podjęcie pracy nad jego wyleczeniem. Pamiętaj, wypalenie zawodowe to nie choroba, to nie powód do wstydu, to nie oznaka słabości. Warto umówić się na konsultację ze specjalistą, aby zadbać o swoją energię życiową.
Mobbing → wypalenie zawodowe: jak to działa?
Długotrwały stres w pracy:
Kiedy nie możesz uciec – organizm „wyłącza się”.
- podnosi poziom napięcia i lęku
- obniża poczucie własnej wartości
- prowadzi do przeciążenia psychicznego
- kończy się wypaleniem zawodowym
Kiedy nie możesz uciec – organizm „wyłącza się”.
Sygnały ostrzegawcze - zwróć uwagę, jeśli:
- boisz się iść do pracy,
- odczuwasz objawy fizyczne (ból brzucha, napięcie, bezsenność),
- czujesz się „gorszy”, niekompetentny,
- unikasz kontaktu z przełożonym,
- w pracy dominuje strach i cisza.
Co Kasia odkryła w terapii?
Pani Kasia zgłosiła się na terapię po 6 miesiącach pracy w nowej firmie. Psychoterapeutka po wstępnych konsultacjach zleciła Jej wizytę u psychiatry. Pani Kasia otrzymała lekarstwa, które miały na celu obniżyć Jej poziom lęku i pomóc na problemy ze snem. W ramach psychoterapii skoncentrowano się na pracy z lękiem. Wskazano na elementy mobbingu w miejscu pracy, które doprowadziły do negatywnego myślenia o sobie i swoich kompetencjach i w konsekwencji do wypalenia zawodowego. W ramach pracy nad emocjami i objawami psychosomatycznymi Pani Kasia uzmysłowiła sobie, że smutek, poczucie wstydu, poczucie winy i uczucie zaciskającej się obręczy na Jej brzuchu oraz guli w gardle i łez napływających do Jej oczu były Jej znane dużo wcześniej, zanim rozpoczęła pracę z nowym Dyrektorem.
- Ja znam te doznania w ciele – wykrzyknęła Pani Kasia, kiedy psychoterapeutka zastosowała technikę pozwalającą dotrzeć do wcześniejszych, często nieuświadomionych wspomnień powiązanych z aktualnymi emocjami i doznaniami z ciała. - Tak się czułam, kiedy ojciec się na mnie wydzierał – krzyknęła nieco oszołomiona swoim odkryciem i dodała: - Wówczas nie byłam w stanie wydusić z siebie słowa i miałam ten okropny ból brzucha, taki jak teraz…
Pani Kasia przypomniała sobie sytuację z tatą, kiedy miała 6 lat i uczyła się jeździć na rowerze razem z ojcem, który cały czas na nią krzyczał, mówiąc: - To jest proste! Naprawdę nie potrafisz tego załapać? – i wołał jeszcze: - Co Ty robisz dziecko! Do niczego się nie nadajesz! Skup się! Wróciło do niej przekonanie: „jestem beznadziejna” i zalały ją wszystkie emocje i doznania z ciała jakich doświadczała przy swoim przełożonym. Dzięki terapii mogła:
- zrozumieć swoje reakcje,
- oddzielić przeszłość od teraźniejszości,
- odzyskać poczucie wpływu.
Co możesz zrobić, jeśli rozpoznajesz to u siebie?
Nie musisz radzić sobie z tym sam. Możesz:
- porozmawiać z kimś zaufanym,
- dokumentować trudne sytuacje w pracy,
- zgłosić sprawę do HR lub wyżej w strukturze,
- skonsultować się z psychologiem lub psychoterapeutą,
- zadbać o sen, regenerację i wsparcie.
Wypalenie zawodowe nie jest oznaką słabości.
Wypalenie zawodowe czasem jest sygnałem, że:
- środowisko pracy Ci szkodzi,
- twoje granice są przekraczane.
- czuć się bezpiecznie w pracy,
- być traktowanym z szacunkiem,
- szukać pomocy i zmiany.
Ten artykuł napisała dla Ciebie Agnieszka Bieniak.
Więcej informacji o autorce znajdziesz tutaj


